|
Sale konferencyjne miejscem spotkań mafii
Sale konferencyjne kojarzą się jak ich sama nazwa wskazuje z konferencjami – zarówno naukowymi, jak i tymi organizowanymi z pracy. Łódź była świadkiem zupełnie innego wykorzystania sal. Chociaż mowa o spotkaniach, to jednak są to zebrania innego typu. Garnitury i cygaraSale konferencyjne to miejsca, którym swoim charakterem nie mają rozpraszać ich użytkowników. Mafia, która regularnie spotykała się w jednej z łódzkich sal, została przyłapana dopiero niedawno. Widok pieniędzy, dym papierosowy i podpici mężczyźni siedzący wokół jednego stołu to wyobrażenie filmowe. W rzeczywistości panowie nie wyróżniali się niczym szczególnym. To normalni faceci, mężowie i ojcowie. Ich zajęciem „dodatkowym” jest jednak pranie brudnych pieniędzy. Szemrane interesy i niemoralna przeszłość to nie jest znak szczególny. Dlatego Łódź, a właściwie właściciele sal przeznaczonych do szkoleń nie przypuszczali, że wynajmują je ludziom, którzy mają zatarg z prawem. Pod płaszczykiem „spotkań o tematyce ekonomii” w salach odbywały się nielegalne spotkania łódzkiej mafii. Szef i jego podwładni obradowali.
Szkolenia z bezprawiaNie było mowy o rozróbach. Właściciel sal wspominał, że mężczyźni zawsze wyglądali elegancko, ale normalnie. Nie zwracali na siebie uwagę bronia, wystającą zza płaszczów. Za zamkniętymi drzwiami nie było głośno, żadnych awantur, żadnych kłótni. Na ślad mafii wpadła jednak policja, która przyłapała mafię na gorącym uczynku. Stożki banknotów na stole mówiły same za siebie. Dziesięciu mężczyzn w wieku trzydzieści – pięćdziesiąt lat zostało areszftowanych pod zarzutem nielegalnej działalności. Sam właściciel pomieszczeń, w których odbywaly się zazwyczaj konferencje i szkolenia nie został oskarżony, ponieważ przesłuchanie wykazało, że był nieświadomy prawdziwego oblicza klientów. |